wrzesień

Dlaczego lubię wrzesień?

Wrzesień to jeden z moich ulubionych miesięcy. Zaraz po sierpniu i przed październikiem. Nie tylko w kalendarzu, ale i w moim rankingu ulubionych miesięcy. Sierpień jest ciepły, słoneczny, łagodny. W sierpniu upały nie są już dla mnie tak męczące jak w lipcu, skóra jest delikatnie muśnięta słońcem. A na dodatek mam wtedy urodziny. Czego chcieć …

garderoba kapsułowa

Jak ogarnąć życie? Zacznij od szafy, mówili

Zafascynowała mnie ostatnio garderoba kapsułowa. Taka niedościgniona prostota. Zupełnie nie w moim stylu, ale coś mnie w niej pociągało. Jeszcze do niedawna nie wiedziałam nawet, że coś takiego istnieje. Nawet jeśli coś tam słyszałam to pewnie puszczałam mimo uszu. Przecież to niezgodne z moja naturą, ograniczyć liczbę ubrań do kilku(nastu) sztuk i (o zgrozo!) do …

twórczy bałagan

Artystyczny nieład czy ascetyczny porządek?

Mój kolega z działu ostatnio zabrał się za porządki na biurku. Pomijam fakt, że kolega jest uporządkowany z natury. Jak coś zaczyna to kończy. Nie znosi długich, niekończących się projektów. Nie lubi odkładać na później i nawet nielubiane czynności wykonuje dokładnie i z zaangażowaniem. Być może  dlatego, żeby je mieć jak najszybciej za sobą. Niemniej …

Wypalenie zawodowe

Czasem trzeba zwolnić, czyli co robić by nie dopadło nas wypalenie zawodowe

Ania niedawno zmieniła pracę. Wielki sukces, świetna zmiana, wszystko na plus. Miejsce pracy, pensja, zadania, stanowisko, wyzwania i ludzie. A także wielkie przestronne jasne biuro z ogromnymi oknami przez które codziennie wpada światło dzienne. Tego jej bardzo brakowało. Brzmi to jakby wcześniej pracowała w jakiejś norze ale w sumie trochę tak było.

Slow life

Slow life – życie teraźniejszością jest fajne

Założyłam tego bloga realizując jedno ze swoich marzeń. Chciałam mieć swój kawałek świata, w którym będę pisać o tym, co mi w duszy gra (a obecnie bardzo gra mi życie slow). Jeśli jeszcze znajdzie się ktoś, komu gra podobnie i na coś się to moje pisanie przyda, to już w ogóle będę szczęśliwa. 

Poranki bez pośpiechu

O radości z poranków bez pośpiechu, czyli moje niedzielne slow

Lubię niedzielne poranki, takie łagodne i leniwe, totalnie bez pośpiechu. Kiedy słońce wpada przez okno i z jednej strony wiesz, że możesz wstać i zrobić całe mnóstwo „wielce pożytecznych rzeczy”, ale z drugiej wiesz też, że przecież jest wolne, jedyna szansa na poleżenie i pomyślenie o „naprawdę ważnych sprawach”.

intuicja

Intuicja, serce czy rozum? Kiedy warto słuchać intuicji?

Zastanawiam się już od dłuższego czasu, analizuję różne sytuacje i dochodzę do wniosku, że im więcej mam życiowego doświadczenia tym  łatwiej mi słuchać intuicji. To, co pierwsze przychodzi nam do głowy, co podpowiada nam serce, to często najlepszy pomysł i jedyne naprawdę dobre wyjście.