intuicja
Przemyślenia

Intuicja, serce czy rozum? Kiedy warto słuchać intuicji?

Zastanawiam się już od dłuższego czasu, analizuję różne sytuacje i dochodzę do wniosku, że im więcej mam życiowego doświadczenia tym  łatwiej mi słuchać intuicji. To, co pierwsze przychodzi nam do głowy, co podpowiada nam serce, to często najlepszy pomysł i jedyne naprawdę dobre wyjście.

Możemy oczywiście analizować różne rozwiązania, brać pod uwagę różne „za” i „przeciw”, tworzyć listy plusów i minusów oraz rozumowo podchodzić do sprawy.

Możemy „na logikę” czy „na zdrowy rozsądek” podejmować decyzje, i wielu przypadkach jest to wręcz wskazane.

Jednak z własnego doświadczenia wiem, że im bardziej się oddalamy od naszej pierwszej myśli, tym mniej dobra jest dla nas ostatecznie ta decyzja.

Czasem na siłę staramy się zignorować podszepty intuicji, bo np. nie ma praktycznych czy namacalnych dowodów, że tak będzie dobrze. Albo próbujemy modyfikować plany i tworzyć kompromisowe rozwiązania, żeby inni byli zadowoleni. Wtedy właśnie okazuje się, że straty są większe niż gdybyśmy zrobili od razu to, co nam podpowiadała intuicja. Bo nawet jeśli wybierzemy naszą pierwszą myśl i będzie ona szalona, nieracjonalna, czy zupełnie egoistyczna, to jednak okaże się, że to właśnie był strzał w dziesiątkę. O tym dlaczego warto czasem myśleć egoistycznie i czym jest dobry egoizm pisałam tutaj.

Czy warto słuchać intuicji

Czy dobra decyzja to taka, z którą wszyscy się zgadzają?

Zastanawiamy się czasem czy nasza decyzja spotka się z aprobatą innych. No nie zawsze. Przecież nie każdy jest taki sam. Każdy z nas ma inne wartości, inne poglądy i inne doświadczenia. Nie ma takiej możliwości, żeby każdy nas lubił, tak jak my nie lubimy wszystkich.

Nie ma też możliwości, żeby każdy zgadzał się z naszymi wyborami. Właśnie z tego samego powodu – każdy jest inny, wiele osób wybrałoby na naszym miejscu coś innego, z innego powodu.

Komuś się nasze postępowanie nie spodoba, ktoś się postuka w czoło albo powie, że to takie nieodpowiedzialne, szalone, nieracjonalne, ryzykowne itp… Ale przecież tu chodzi o nas, a my ostatecznie będziemy szczęśliwi i spełnieni. W dodatku korzyści z takiego stanu są zupełnie nieporównywalne z najrozsądniejszą nawet decyzją. Co z tego, że rozsądna i przemyślana, skoro zupełnie nie czujemy radości i flow… Im bardziej rozmyślamy i rozważamy, tym bardziej oddalamy się od prawdziwych siebie, od swoich pragnień i poczucia bycia we właściwym miejscu i we właściwym czasie.

intuicja

Dlaczego nie każdy słyszy swój wewnętrzny głos?

Nie wszyscy w tym samym stopniu słyszą podszepty intuicji. Wynika to często z mniejszej lub większej znajomości siebie, swoich potrzeb i swoich reakcji na pewne sytuacje. A także z naszych doświadczeń.

Uczymy się pewnych schematów poprzez doświadczenia z przeszłości i później już tylko je odtwarzamy. Nawet jeśli można zareagować inaczej nie zawsze mamy tego świadomość, działamy odruchowo, trochę bezrefleksyjnie, nawykowo. Intuicja nie dochodzi do głosu. W grę wchodzą przyzwyczajenia i utarte schematy.

Przeszłość się liczy

Czasem myślimy, że zupełnie nie mamy intuicji. Czasem nawet jeśli coś nam wewnętrznie podpowiada, co jest dla nas dobre, to i tak robimy inaczej. Wynika to z tego, że np. w dzieciństwie nie mieliśmy zbyt dużej możliwości robienia tego, co uważamy za słuszne i co czujemy.

Kiedy np. się uderzyliśmy i zaczęliśmy płakać, rodzice mówili: przestań już, nie ma powodu do płaczu, przecież nie boli. A bolało.

Byliśmy smutni a rodzice mówili: przestań stroić fochy, jeszcze zobaczysz, co to są prawdziwe problemy. A przecież dla każdego, nawet dla dziecka, jego własny problem jest dla niego duży i prawdziwy, skoro się nim martwi i smuci.

Jeśli ktoś, kto jest dla nas autorytetem (a rodzic nim niewątpliwie jest), regularnie nam powtarza, że nie powinniśmy czuć tego, co czujemy, albo że nie czujemy tego co czujemy, to w pewnym momencie tracimy rozeznanie we własnych uczuciach.

Przestajemy wierzyć w to, co nam podpowiada serce i szukamy na zewnątrz potwierdzenia tego, co powinniśmy zrobić. Oczywiście łatwo zgadnąć, że takie decyzje nie czynią nas szczęśliwymi i spełnionymi…

Ale wierzę, że można to zmienić i  małymi kroczkami zacząć słuchać siebie, reagować na to, co czujemy i postępować zgodnie z tymi podszeptami. I obserwować co się dzieje. Założę się, że będzie nam lepiej, spokojniej, zgodniej.

Czy zawsze należy kierować się intuicją?

Są decyzje, które wymagają czasu, rozważań i mocnych przemyśleń. To często te ważne, życiowe decyzje, które mają wpływ na całe nasze życie, a nie rzadko i na życie innych ludzi. Takich decyzji jest stosunkowo niewiele i tak naprawdę sami dobrze wiemy, które to decyzje.

Wtedy dobrze jest się zatrzymać i wziąć głęboki oddech. Dobrze mieć poczucie, że poza tym co podpowiada nam intuicja sprawdziliśmy też inne opcje.

Warto skorzystać z określenia szans i zagrożeń wynikających z tego, co chcemy zrobić. Dobrze też wypisać sobie plusy i minusy, ocenić ich ważność i to, jak się z tą listą czujemy. Warto też popatrzeć w przyszłość i postarać się przewidzieć konsekwencje.

Jeśli nadal czujemy się z naszą decyzją ok, to wszystko w porządku.

%d bloggers like this: