Przemyślenia

Jak zadbać o siebie? Najlepiej jak najszybciej!

Jak być najlepszą mamą, świetnym pracownikiem, super żoną i wspaniałą przyjaciółką? Jak pogodzić te wszystkie role i mieć jeszcze czas na rozwój i samodoskonalenie? Zadbać o siebie, by ZAWSZE czuć się szczęśliwym… Odpowiedź jest prosta: nie da się. I na szczęście wcale nie trzeba być „naj” na każdym polu, i nie trzeba być „zawsze”,  żeby czuć się dobrze i szczęśliwie.

Długi weekend. Pogoda i nastroje takie sobie. Leje od tygodnia. Każdy pomysł na zrobienie czegoś poza leniuchowaniem kończy się niepowodzeniem albo marudzeniem reszty domowników. Za to refleksji nad codziennością aż nadto. Patrzysz na swoją rodzinę, na siebie, na swoje życie i odkrywasz, że to dobry moment na jakieś podsumowanie, ogarnięcie rzeczywistości, może jakąś małą zmianę…

Czas na zmiany

Zaczyna się nowy, całkiem fajny okres. Dzieci są już na tyle duże, że można z czystym sumieniem zostawić im trochę przestrzeni i jednocześnie zyskać jej trochę więcej dla siebie. Coraz mniej spiny, coraz więcej luzu… Idealny czas, żeby zająć się sobą i wrócić np. do realizacji zapomnianych lub odkładanych na później pomysłów, aktywności i pasji. Albo nawet zmienić pracę, jeśli zapragniemy ekstremalnych zmian.

Warto pilnować, żeby za bardzo się od siebie oddalić i na pierwszym miejscu pamiętać o sobie i swoich potrzebach. Szczególnie musisz się pilnować, jeśli masz tendencję do stawiania innych ponad sobą i dbania o to, żeby wszystkich uszczęśliwić. Nikomu takie poświecenie się nie wychodzi na dobre, wbrew temu co czasem myślimy. Nie warto zapominać o sobie, odkładać własnych potrzeb, marzeń i przyjemności na później, bo zazwyczaj nic dobrego z tego nie wynika.

Jak zadbać o siebie?

Kiedy czujemy frustrację, smutek, złość czy żal, to już najwyższa pora, żeby coś w swoim życiu zmienić. To jest wyraźny sygnał, że sprawy poszły za daleko.

Kiedy na pytanie: „Co dobrego dla siebie ostatnio zrobiłaś?” nie wiesz co powiedzieć i broda zaczyna Ci drżeć, to najwyższy czas coś zmienić. I to natychmiast.

Jak zacząć działać?

Proponuję wziąć piękny notes i długopis, albo otworzyć notatnik w smartfonie (co kto lubi) i wypisać wszystko, co:

  • chcielibyśmy zrobić, gdyby nas nic nie ograniczało
  • sprawia nam przyjemność
  • wywołuje motyle w brzuchu
  • sprawia, że czas się zatrzymuje i przestaje mieć znaczenie.

Piszcie jak najwięcej. Bez zastanowienia i oceniania. Co Wam tylko przyjdzie do głowy. Piszcie w aplikacji w telefonie, w kalendarzu, w zeszycie. Dopisujcie nowe pomysły.

Ja np. uwielbiam duże, kolorowe, klimatyczne notesy w pięknych okładkach, a czyste kartki działają na mnie wyjątkowo inspirująco i szybko się zapełniają.

Zobaczycie ile tego jest. A jeśli na początek nic Wam nie przychodzi do głowy, podsuwam kilka pomysłów.

Co można robić z tak dobrze odzyskanym czasem?

Można np.:

  • Podróżować, odwiedzać piękne miejsca o których myślimy już od dawna ale jakoś nie było czasu i okazji.
  • Zacząć chodzić regularnie na jogę (dla równowagi, harmonii i kondycji) albo zumbę (dla poprawy nastroju) – jako bonus sauna albo masaż, albo co tam przyjdzie do głowy.
  • Pisać regularnie pamiętnik, bloga, opowiadania, krótkie historie albo nawet książkę. Pisanie oczyszcza, porządkuje myśli, ogarnia emocje i daje mnóstwo energii.
  • Fotografować, zatrzymywać się w biegu i łapać chwile.
  • Częściej chodzić do kina i teatru.
  • Zdrowiej jeść, dbać o jakość i regularność posiłków.
  • Raz w tygodniu zrobić choć jedną rzecz pierwszy raz lub znaną rzecz inaczej niż zwykle.
  • Uczyć się języka w wolnych chwilach (a takie są, wbrew pozorom, tylko najczęściej toniemy wtedy w internetach).
  • Nauczyć się czegoś nowego, z dziedziny, która zawsze wydawała ci się tak samo pociągająca co odległa.
  • Częściej spotykać się ze znajomymi…

I takie tam inne proste, fajne i mądre rzeczy. Lista może być długa i najlepiej nie kończąca się.

Z drugiej strony może to i oczywiste sprawy, ale jako pracująca mama dwójki dzieci, z tendencją do zadowalania wszystkich wokół tylko nie siebie, wiem jak łatwo o nich zapomnieć. Łatwo przecież znaleźć wymówkę, żeby nie robić czegoś fajnego dla siebie, bo przecież są inne „ważniejsze” i „pilniejsze” sprawy i obowiązki (np. pranie 😉 ). Ble ble ble… W dodatku cały świat Cię potrzebuje. Akurat!

Dlaczego nie warto zapominać o sobie?

Zapomnienie o sobie może nas słono kosztować. Można na przykład:

  • Z dnia na dzień tracić energię i fajne pomysły
  • Przestać być atrakcyjną dla innych i dla siebie
  • Stracić poczucie wpływu na własne życie i poczucie własnej wartości
  • Albo po prostu tracić cenny czas na „nic”. Na nic wartościowego i rozwojowego w każdym razie. A potem obudzić się i stwierdzić, że tyle czasu nam umknęło nie wiedzieć kiedy.

Fajnie kiedy jesteśmy potrzebne, ale bliscy najczęściej nie oczekują, że zrezygnujemy dla nich że swoich potrzeb i przyjemności. Odrobina zdrowego, dobrego egoizmu jest bardzo wskazana i nie warto o niej zapominać. Kiedy spędzamy część czasu tak jak lubimy, wpływa to pozytywnie nie tylko na nas, ale też na nasze otoczenie. Powiem nawet, że jest to niezbędne do życia.

Trzeba się rozwijać, poznawać świat, czerpać radość z chwili i satysfakcję z pokonywania swoich przyzwyczajeń czy słabości. Pomimo obowiązków, które zawsze jakieś będą.

Rozwijanie własnych talentów

A największym, najpożyteczniejszym i najprzyjemniejszym obowiązkiem jest rozwijanie naszych talentów. Każdy je ma, ale nie każdy je odkrył. Żeby je odkryć, trzeba się trochę nad sobą zastanowić, poobserwować siebie w różnych sytuacjach i nieco lepiej poznać siebie. Więcej na ten temat pisałam w artykule: Jak znaleźć w życiu własną drogę?

K.

Follow my blog with Bloglovin

%d bloggers like this: