Poranki bez pośpiechu
Przemyślenia

O radości z poranków bez pośpiechu, czyli moje niedzielne slow

Lubię niedzielne poranki, takie łagodne i leniwe, totalnie bez pośpiechu. Kiedy słońce wpada przez okno i z jednej strony wiesz, że możesz wstać i zrobić całe mnóstwo „wielce pożytecznych rzeczy”, ale z drugiej wiesz też, że przecież jest wolne, jedyna szansa na poleżenie i pomyślenie o „naprawdę ważnych sprawach”.

Taki poranek bez pośpiechu nastraja pozytywnie na cały dzień. Wstajesz w swoim tempie, zauważasz, jak pięknie i zielono jest za oknem, jak szybko chmury mkną po niebie i jak bosko pachnie kawa, którą własnie sobie robisz.

Pomyślałam: czemu nie zafundować sobie takich poranków codziennie? Byłoby świetnie! Po czym uświadomiłam sobie jak wygląda mój klasyczny poranek w tygodniu… Jest to poranek pełen pośpiechu i szaleństwa w oczach kiedy stoję przed szafą i zastanawiam się co ja dziś mam na siebie założyć? Dlaczego mam tyle ubrań i nic mi nie pasuje? Przymierzam dziesiątą rzeczy i ciągle coś jest nie tak, na to nie mam nastroju, tamto jest wymięte i nie ma czasu na prasowanie, do tego nie pasują mi spodnie, które już mam na sobie itp…

Zrobiłam sobie więc mały plan dotyczący łagodnych poranków i zamierzam wcielić go w życie od zaraz.

Co zatem zrobić, żeby zacząć dzień spokojnie, pozytywnie i bez pośpiechu?

Powiedziałam sobie w końcu: Kaśka, przygotuj się wcześniej

  1. Zastanów się poprzedniego dnia w czym pójdziesz do pracy i przygotuj sobie ten zestaw. Sprawdź czy bluzka jest wyprasowana (jeśli wymaga prasowania to ją wyprasuj wcześniej, rano nie będzie na to czasu) i czy spodnie nie mają plamy. Ja np. staram się kupować głównie ubrania, których nie trzeba prasować, bo szczerze nie znoszę tej czynności. U mnie pojawia się jednak czasem mała przeszkoda: rano nie raz okazuje się, że zestaw, który wydawał się idealny poprzedniego dnia wieczorem, rano już zupełnie nie komponuje się z moim nastrojem. Ale i na to na pewno jest sposób. Np. zrobić sobie dwa zestawy.
  2. Spakuj sobie torebkę, serio. Ja mam kilka torebek i rano, jak już stoczę bój o ubranie okazuje się często, że torebka z poprzedniego dnia mi zwyczajnie nie pasuje. Przepakowuje się, a w starej np. przypadkiem zostają ważne rzeczy, których potem mi cały dzień brakuje… (np. ulubiona szminka… ale i te „mniej ważne”, jak portfel)
  3. Zrób sobie listę zadań na kolejny dzień. To jest podstawa jeśli chcesz mieć naprawdę spokojny poranek i zacząć dzień bez pośpiechu. Lista nie powinna być zbyt długa, tylko kilka najważniejszych punktów, ale daje ci to poczucie, że ogarniasz.

Wstań na tyle wcześnie, żeby bez pośpiechu napić się kawy

Może to być oczywiście herbata, kakao, koktajl lub woda z cytryną. Chodzi o tę chwilę zanim wyjdziesz, kiedy siadasz spokojnie i zbierasz energię na cały dzień. W tej krótkiej chwili ładujesz akumulatory.

Miej swój rytuał

Jeśli oczywiście jesteś gotowa wygospodarować jeszcze trochę więcej czasu, naprawdę warto poświęcić choć 10 minut na swoją ulubioną czynność, która pozwoli łagodnie rozpocząć dzień. Super, jeśli w dodatku będzie rozwijająca i pobudza kreatywność. Może to być np. przeczytanie kilku stron książki, ćwiczenia, joga, medytacja, krótka przebieżka wokół domu albo nauka trzech nowych słówek. Coś, co sprawi ci przyjemność, nie zajmie zbyt dużo czasu a rozgrzeje twój umysł i poprawi koncentrację. Więcej o takich przyjemnościach pisałam tutaj)

Tak łagodnie obudzona, przyjemnie wyluzowana i pełna pozytywnej energii możesz ruszać na podbój świata.

Powiem w sekrecie, że cały czas dążę do wygospodarowania takiej chwili o poranku w środku tygodnia, choć nie zawsze się udaje. Powiem więcej: częściej się nie udaje niż udaje. Mam jednak nadzieję, że moja zbuntowana przeciwko planom i regułom dusza, moja lekko chaotyczna natura kiedyś przegra z poukładaniem i organizacją. Nie na zawsze, bo lubię tą swoją naturę ale tak choć od czasu do czasu…

A jak wyglądają Wasze poranki? Macie swoje poranne rytuały? Podzielcie się w komentarzu, czy udaje Wam się utrzymać konsekwencję i np. biegać, czytać, pisać lub znaleźć czas na coś fajnego przed pracą? Czy konsekwentnie w chaosie wybiegacie z kubkiem kawy w dłoni obiecując sobie, że jutro to już na pewno wcześniej wstanę?

K.

%d bloggers like this: